czwartek, 4 grudnia 2014

3★ Gdy dookoła jest tylko mgła


Niektórzy z nas marzą, by zostać akrobatą, inni o karierze muzyka lub naukowca. Kiedy przypominam sobie roześmiane buzie swoich rówieśników w podstawówce, pamiętam nazwy takie jak 'aktorka' czy 'strażak'. Każdy chciał być kimś wielkim, pokrytym chwałą i zapamiętanym. Jednak z biegiem czasu aspiracje maleją wprost proporcjonalnie do rosnącego trudu, przed jakim stawia nas los. Sama kilka razy zmieniałam swoje plany, biorąc pod uwagę przewidywane spełnienie własnych ambicji. Czegokolwiek jednak bym się nie dotknęła, zawsze po pewnym czasie okazywało się, że nie jestem w stanie podołać drodze, jaką sobie wyznaczyłam. Za każdym razem dochodziłam do momentu, w którym na mojej drodze rozciągała się czerwona taśma policyjna z napisem STOP. Przecinanie jej sprawia na tyle trudu, że człowiek zastanawia się, czy dalsze kroki są warte takiego wysiłku i czy aby na pewno nie przegapiliśmy jakiegoś zakrętu.
Podobno każdy z nas ma w życiu jakieś przeznaczenie. Dorastając, powinniśmy nie tylko stawać się dojrzalszymi, nie tylko poznawać świat, lecz także poszukiwać ów celu. W międzyczasie Nasz Największy Przyjaciel Bóg czasem stawia przy rowie znaki, których odpowiednie odczytanie ułatwi nam dalszą trasę. Wiele osób jest zdeklarowanych - chcą uzdrawiać ludzi, pomagać zwierzętom, zgłębiać tajniki chemii organicznej. Wówczas po kolei: łatwo przyswajają wiedzę o anatomii, nie boją się kotów sąsiada, pojmują istnienie niewidocznych pierwiastków. A co, jeśli wszystkie pobocza dookoła spowiją wały przerażającej mgły, a każdy prześwitujący promyk słońca jest nieuchwytny? Wtedy stoisz zrozpaczony, nie wiedząc, dokąd pójść. Wtedy jesteś zagubiony. Wtedy nie wiesz, dokąd prowadzi Twoje życie. Wtedy płaczesz z bezsilności, bo w niczym nie możesz odnaleźć sensu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz